Misza
Kotek trafił do rodziny z Gliwic. Niestety, tragicznie zmarł. :(
Ten kotek jest bardzo zrównoważony, do wszystkiego podchodzi z umiarem. Oprócz jedzenia chyba :) Zawsze pierwszy do miski i ostatni odchodzi. Dlatego jest największy i najbardziej "solidny" ze wszystkich. Prawdopodobnie będzie "w tatusia", czyli co najmniej 5 kg. A to oznacza duże ciepłe mruczące futerko którę bardzo chętnie zagrzeje oziabłą zmęczoną osobę gdy za oknem zimno, mokro i generalnie nieciekawie. No i co jeszcze można by było dodać do tego opisu. Chyba natura popełniła błąd, jak się okazuje po dłuższym czasie. Jest bardziej przytulny i ufny wobec ludzi niż nie jedna kotka. Jest po prostu słodki i kochany. Potrafi tak zajrzeć w oczy, że nie ma siły żeby nie wziąć go na ręce i nie pogłaskać. :)
10.09.2009![]() |
28.08.2009![]() |
10.09.2009![]() |
10.09.2009![]() |
10.09.2009![]() |
10.09.2009![]() |
10.09.2009![]() |
10.09.2009![]() |














